Przejdź do głównej zawartości

Ferie 2018 i projekt 62

Tak, od rozpoczęcia projektu minęły 44 dni. A ja napisałam o nim dopiero 1 post. Także postanowiłam coś naskrobać i przy okazji opowiedzieć coś o naszych feriach.
Cóż, byłam przekonana, że gdy nadejdą te dwa tygodnie luzu będziemy mieć trochę więcej czasu i motywacji do ćwiczeń. Jednak aż tak cudownie nie było. Nie mogę powiedzieć, że było źle ale nie było tak jak ja chciałam. Przez ten czas bardzo się rozleniwiłam, no niestety. Nie miałam planu dnia tak jak lubię bo po prostu mi się nie chciało. Ćwiczyliśmy codziennie ale przez 1 tydzień. W drugim dni bez treningu było troszkę więcej ;P. Ale już od poniedziałku wszystko wraca do normy.
Jeśli chodzi o odpoczynek. Byłam wraz z Benem i rodzinką w górach. Trochę odpoczęliśmy. Jednak takie spacery po górach dobrze nam zrobiły. Trochę się odprężyliśmy i odcieliśmy od codzienności.




Po powrocie stworzyliśmy pseudo torek agility na ogrodzie. Tak dla zabawy. Ćwiczyliśmy sobie na nim codziennie. Dopóki...dopóki nie spadł śnieg.
Ok to teraz przejdźmy do projektu.
Więc tak jak mówiłam ferie nie sprzyjały mojej motywacji do pracy. Jestem jednak zadowolona ponieważ Beno opanował skupienie prawie na perfekt. Na początku  byłam załamana, gdyż na którymś feriowym spacerze wyszło na jaw, że Beno wogóle nie potrafi się skupić. Niestety praca w rozproszeniach mu nie wychodziła. Stwierdziłam, że trzeba się za to jak najszybciej zabrać i nie czekać. Na początku trochę się przestraszyłam, bo przeczytałam w internecie, że opanowanie skupienia to bardzo złożony proces i parę osób polecało mi seminaria. Ale ja jak to ja stwierdziłam, że i tak spróbuję mimo przeciwności. Nastawiłam się, że będzie trudno, trochę nie wiedziałam jak zacząć ALE...Po tygodniu pracy na dworze (gdy jeszcze nie było śniegu...) ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam duże postępy. Nikt nie mówił, że będzie łatwo, i nie było. Ale, że wzięłam się za to i nie poddałam iii wreszcie mamy to! <3 Oczywiście jeszcze drobne błędy są ale dążymy do tego żeby ich nie było.

Tak poza tym to jeszcze dopracowaliśmy:
 -trzymanie. Wprowadziłam trzymanie innych przedmiotów niż patyk.
 -zmiany pozycji (nadal pracujemy nad nieruchomym tyłem, jak ktoś wie jak tego dokonać to napiszcie w komentarzu, bo Beno za każdym razem jak przechodzi z siadu do leżenia i na odwrót to wstaje)
Oprócz tego Szorstki nauczył się dwóch nowych sztuczek a jest to "wstydź się" i "połóż główkę". Aktualnie mam w planach nauczyć go jeszcze ukłonu i bąbelków. Ale kończą mi się pomysły, więc jak ktoś zna jakieś trudne efektowne sztuczki to piszcieee!

A no i znacznie więcej spacerujemy! Niestety na feriach nie udało się nam umówić z jakimiś psiarzami (Emilkaa :(( ) , jednak myślę, że w najbliższym czasie coś zorganizuję.
Cóż to na tyle w tym poście, już niedługo pojawi się wpis dosyć ciekawy (przynajmniej dla mnie), więc wyczekujcie! Przesyłamy gorące pozdrowienia Z&B

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Be yourself

Myśleliście kiedyś o tym jaki świat byłby nudny gdyby wszyscy byli tacy sami?  Każdy lubiłby robić te same rzeczy, wszyscy słuchaliby tej samej muzyki, a na ulicy można by było spotkać setki osób tak samo ubranych. Nie popadajmy w monotonie. Bądźmy różni. Nie bójcie się wyrażać swojego zdania przecież każdy ma prawo do własnej opinii z którą ktoś może się zgadzać a ktoś inny niekoniecznie. Ja osobiście uwielbiam słuchać zdań innych ludzi na przeróżne tematy. I nie mam im za złe tego, że myślą inaczej Ty też nie miej. Pamiętajmy jednak, że wyrażając swoją rację nie możemy nikomu jej narzucać. Bądź sobą! Przecież o to w tym wszystkim chodzi! To co Ty lubisz nie muszą lubić inne osoby, mimo tego nie bój się pokazywać innym swojej pasji i zainteresowań tylko dlatego, że obawiasz się, że Cię wyśmieją. Odkryj w sobie coś co Cię fascynuje, co sprawia, że codziennie na Twojej twarzy pojawia się uśmiech. Nigdy nie myśl, że jesteście beztalenciem. KAŻDY został obdarzony jakimś specjal...

Dlaczego piszę na blogu

Wiele osób na pewno zastanawia się dlaczego piszę bloga o moim psie. Jedni uważają, że to dziecinne, drudzy, że strata czasu a jeszcze inni wspierają mnie w tym co robię. W tym poście odpowiem Wam na to pytanie. Dlaczego piszę i czy warto. BLOGOWE POCZĄTKI Wszystko zaczęło się około 3 lata temu kiedy zaczęłam swoją psią działalność w internetach (jutuby, fanejdże itp). Pamiętam, że wtedy moje posty były naprawdę bez sensu, zdjęcia rozmazane robione jakością kalkulatora. Wpisy pojawiały się nieregularnie i zazwyczaj był to opis dnia który zajął co najwyżej 5 linijek. Coś w stylu: "hej, dziś byliśmy na spacerze, było fajnie. Beno był grzeczny i się słuchał. Potem ćwiczyliśmy sztuczki. To pa" Jednym słowem: nic sensownego. Praktycznie nikt tego nie czytał, gdyż nikogo nie interesowało 5 linijek tekstu i beznadziejne zdjęcia. Jakiś rok temu postanowiłam, że zacznę od nowa. Usunęłam wszystkie stare posty, zaczęłam działać. Moim celem było to żeby mój blog, się rozwijał. Oc...

Co tam słychać u jamnika?

Hej! Tak dawno nie pisałam na blogu. Myślę że poprostu nie mam pomysłu na posty. W zimie nic takiego ciekawego się nie dzieje. Ale na szczęście idzie już wiosna. Nowy rok, nowe plany i postanowienia. Jeśli chodzi o nas to mamy bardzo ambitne plany. Bierzemy udział w wyzwaniu sztuczkowym na fb. W czerwcu chciałabym z Benem wziąść udział w zawodach top speed dog. Marzę również o spacerach z psiarzami <3 Jak do tej pory od Sylwestra Benio nauczył się wiele nowych sztuczek oraz dopracowaliśmy chyba 3 sztuczki które nam nie wychodziły. Maluch jest też coraz grzeczniejszy na spacerkach. Już swobodnie mogę go spuszczać ze smyczy bez obawy że ucieknie. W lutym Benia troszkę pobolewał brzuszek. Gdy byliśmy u weterynarza po tabletki na odrobaczenie Pani przy okazji zbadała mu brzuszek dała probiotyki i już jest wszystko ok. Niedawno były walentynki. Z tej okazji nie mogło zabraknąć prezentów dla Jamnika i sesji zdjęciowych :)  Tak jak mówiłam na początku wielkimi krokam...